środa, 15 lutego 2017

Walentynki? Nie, dziękuję....



Nigdy na poważnie nie myślałam o świętowaniu walentynek - ja zawsze lubię być nieszablonowa. Ale "pod natchnieniem" dnia wczorajszego dzielę się tekstem, który towarzyszy NAM, czyli mi i mojemu mężowi od samego początku naszej znajomości.
Tekst bardzo mi bliski... Mąż nawet napisał melodię :)



Ku różnym stronom ściągnęliśmy dłonie,
W różnych mieszkały światach nasze myśli,
Oczy ku różnej wyglądały stronie,
Jakże, o luba, ku sobieśmy przyszli?

Jak gwiazdy, równe wielkością i kształtem
Do przeciwnego wyrzucone biegu,
Kiedy je niebo jednostajnym gwałtem
Wiecznie odtrąca od każdego brzegu,
Wieczni wygnańcy z powszechnego świata,
Jestże to dla nich szkodą czy korzyścią,

Że wstręt ku wszystkim znowu je pobrata
I że się muszą kochać... nienawiścią?...

                Do*, A.Mickiewicz